Przejdź do treści

O mnie

Nazywam się Patryk Nowak. Buduję Czatowego — asystenta, który skraca drogę od zapytania do rozmowy handlowej.

Zajmuję się automatyzacją pierwszego kontaktu: pytaniami spływającymi po godzinach, weekendowymi zgłoszeniami i przepisaniem danych między narzędziami. Firmy, z którymi pracuję, odzyskują czas zespołu bez zmiany sposobu pracy.

Kim jestem

Automatyzacje AI i chatboty dla firm: od analizy procesu po działające wdrożenie

Pracuję na styku sprzedaży i technologii. Zanim cokolwiek skonfiguruję, rozrysowuję Twój obecny proces: skąd spływają zapytania, ile godzin czekają na odpowiedź i gdzie zespół traci czas na dopytywanie o podstawy. Dopiero na tej mapie projektuję asystenta tak, żeby przejmował powtarzalną część rozmowy, a człowiek wchodził tam, gdzie liczy się ocena i domknięcie.

Specjalizuję się we wdrożeniach dla firm usługowych i biur nieruchomości: zapytania z formularzy, portali i mediów społecznościowych, kwalifikacja budżetu i terminów, automatyczne podsumowania dla zespołu. Typowe wdrożenie trwa od tygodnia do trzech, a jego zakres i cenę (Start od 1 200 zł, Standard od 2 500 zł, Dedykowany od 6 000 zł) znasz przed rozpoczęciem prac.

Na czym mi zależy

Cztery zasady, według których prowadzę każde wdrożenie

To nie deklaracje na stronę internetową, tylko reguły rozliczania, dostępu i decyzji, które dostajesz na piśmie przed startem.

Jedna cena przed startem

Zakres i kwotę ustalamy na piśmie, zanim zacznie się konfiguracja. Płacisz za wdrożenie raz. Potem tylko koszt modelu AI liczony od rozmowy i poprawki od 100 zł, gdy zmieniasz ofertę, albo opcjonalna opieka 700 zł miesięcznie.

Pierwsza odpowiedź w kilkanaście sekund

Asystent przejmuje pierwsze minuty rozmowy: odpowiada od razu, także wieczorem i w weekend, a do zespołu przekazuje zapytanie z zebranymi danymi. Bez przepisywania zgłoszeń między skrzynkami.

Wdrożenie na Twoim koncie

Konfiguracja, podpięte narzędzia i zebrane dane zostają po Twojej stronie. Nic nie jest przywiązane do mojego serwera, więc zmiana dostawcy nie oznacza budowania wszystkiego od nowa.

Diagnoza, która czasem odradza zakup

Zaczynam od policzenia, czy przy Twojej liczbie zapytań automatyzacja zwraca się w rozsądnym czasie. Gdy liczby nie grają, dostajesz pisemne uzasadnienie zamiast oferty.

Jak wygląda współpraca

Od pierwszej wiadomości do działającego asystenta w czterech krokach

Zaczynamy od opisu jednego zadania, które dziś robicie ręcznie. Resztę, czyli kalkulację, konfigurację i testy, biorę na siebie.

  1. Rozmowa o procesie

    Opisujesz, jak dziś spływają zapytania: skąd, kiedy i kto na nie odpowiada. Ja dopytuję o wyjątki, bo to one zwykle decydują, czy wdrożenie się uda.

  2. Mapa zapytań i kalkulacja

    Dostajesz rozpiskę: które pytania przejmie asystent, co trafi do człowieka, ile godzin miesięcznie to uwalnia i ile kosztuje wdrożenie. Decyzję podejmujesz na liczbach.

  3. Konfiguracja i podpięcia

    Buduję scenariusze rozmów i podpinam narzędzia, z których już korzystasz: formularz, skrzynkę, arkusz albo CRM. Testujemy na prawdziwych przykładach z Twojej branży.

  4. Start i dopracowanie

    Przez pierwsze tygodnie po uruchomieniu sprawdzam, o co klienci pytają inaczej, niż zakładaliśmy, i poprawiam scenariusze. Zespół dostaje krótką instrukcję obsługi.

Następny krok

Opisz jedno zadanie, które zespół robi ręcznie. Wycenę dostaniesz w 48 godzin.

Trzy zdania wystarczą: co to za zadanie i jak często się powtarza. Policzę, ile godzin miesięcznie może odzyskać asystent i ile kosztuje wdrożenie w Twoim przypadku. Jeśli liczby nie przemawiają za automatyzacją, napiszę to wprost, z uzasadnieniem.